Projekt ustawy o umowie związku partnerskiego
O mnie
Szczęśliwy ojciec dwóch synów  - Sebastiana  i Maćka. Absolwent Akademii Górniczo - Hutniczej ...
Bezpłatne konsultacje prawne

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o paszach

Strona główna » Sejm » Wystąpienia » Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o paszach

wielkość tekstu:A | A | A

     Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Chciałbym państwa parlamentarzystów, panie posłanki, panów posłów, poprosić o przyjęcie prostej zmiany odnośnie do ustawy o paszach. Dotyczy to art. 65 w zakresie wejścia w życie zakazu wytwarzania, wprowadzania do obrotu i stosowania w żywieniu zwierząt pasz genetycznie zmodyfikowanych oraz organizmów genetycznie zmodyfikowanych przeznaczonych do użytku paszowego.

    Zmiana jest dość istotna i wszyscy ci, którzy zajmują się rolnictwem, są producentami rolnymi, wiedzą, jak bardzo ta zmiana jest ważna dla gospodarki i tak naprawdę dla nas, konsumentów.

    Wrócę troszeczkę do historii. Ta ustawa powstała 22 lipca 2006 r. i jak sobie przypominam, w projekcie rządowym nie było art. 15 ust. 1 pkt 4 mówiącego o zakazie, który pojawił się dopiero na etapie prac senackich i wtedy zostało to wprowadzone, jednocześnie z moratorium dotyczącym wykonania tego zakazu na 2 lata.

    W poprzedniej kadencji Wysoka Izba odroczyła wejście w życie zakazu wprowadzenia paszy genetycznie modyfikowanej na kolejne lata i dzisiaj o to samo państwa proszę, proszę, żebyśmy przesunęli ten termin o kolejne 4 lata, do 2017 r. Jakie chcę państwu przedstawić argumenty? Ano takie, że ten art. 15 ust. 1 pkt 4 jest tak naprawdę niezgodny z prawem unijnym. Omawiana ustawa w tym zakresie jest niezgodna z dyrektywą unijną i do Trybunału Sprawiedliwości przy Unii Europejskiej została wystosowana skarga na te zapisy i toczy się sprawa, która w jakiś sposób jest dzisiaj wstrzymana, ponieważ nasze wydłużenia zakazu wprowadzania do obrotu...

    (Głos z sali: Toczy się czy się nie toczy?)

    Toczy się, ale jest zamrożona, bo jeżeli pan poseł dobrze wie, a powinien wiedzieć, i myślę, że wie, bo jest sytuacja taka, że odsuwamy ten zakaz. Natomiast gdybyśmy tego nie zrobili, sprawa toczyłaby się już pełną parą i ten miecz by na nas spadł i płacilibyśmy olbrzymie kary.

    (Poseł Zbigniew Dolata: Nie bójcie się.)

    To jest jedna rzecz, jeśli chodzi bezpośrednio o finanse państwa. Szanowni państwo, zapytajcie swoich przyjaciół, znajomych, tych, którzy prowadzą taką hodowlę, czy drobiu, czy inwentarza, z czego korzystają i dlaczego korzystają z produktów genetycznie modyfikowanych.

    (Poseł Marek Matuszewski: To o nasze rolnictwo chodzi...)

    Jest taka sytuacja, że dobrze państwo wiecie, że...

 

   Dzisiaj sytuacja jest taka, że tona paszy genetycznie modyfikowanej kosztuje ponad 1800 zł, wolna kosztuje ponad 2200 zł za tonę. Jeżeli państwo zrozumiecie, a myślę, że jesteście ludźmi rozumnymi, to zakaz od razu podwyższy koszty produkcji, a tak naprawdę zostaną one przerzucone na nas, konsumentów. Kiedy rozmawialiśmy wcześniej z oponentami zmiany tej ustawy, padało wiele argumentów, że dobrze, przesuwamy ten termin i co będzie w zamian, co rząd robi w tej kwestii. Chcę więc państwa uspokoić, zapewnić, że faktycznie trwają prace nad zwiększeniem ilości białka wolnego, czyli roślin motylkowych, które są jakby źródłem białka. Chcę państwu powiedzieć, że przewidziano zwiększenie puli środków przeznaczonych na to wsparcie z ponad 10 mln euro do 30 mln euro rocznie, w związku z czym bezpośrednia stawka wzrośnie do 100 euro rocznie za hektar. A więc rząd - nie przy pomocy zakazów - bardzo istotnie próbuje wpływać na to, żeby zwiększyć produkcję, naszą rodzimą produkcję tych właśnie roślin strączkowych i motylkowych.

    Dodatkowo jeśli chodzi o projekt ulepszania krajowych źródeł białka roślinnego, ich produkcji, systemu obrotu i wykorzystania w paszach, w programie przewiduje się zwiększenie powierzchni upraw roślin strączkowych z 1800 ha do co najmniej 300 tys. ha...

    (Poseł Zbigniew Dolata: 180 tys. ha...)

    ...180 tys. do 300 tys. ha oraz zmniejszenie importu białka paszowego, tj. śruty sojowej, o ok. 50%.

    Nad tym tak naprawdę nie trzeba długo dyskutować. Trzeba podjąć decyzję, która umożliwi rolnikom pracę, zapewni niższe koszty produkcji, abyśmy my, konsumenci, na tym skorzystali.

    Chciałbym państwu powiedzieć, że wszystkie te rzeczy, które są tu zapisane, dozwolone są w całej Unii Europejskiej. Cała Unia Europejska korzysta z paszy genetycznie modyfikowanej.

    (Poseł Marek Matuszewski: Jak to cała, chłopie?)

    Dzisiaj nie mamy możliwości wprowadzania zakazu. Jest to niezgodne z prawem Unii Europejskiej. Natomiast wszystkie te produkty, wszystkie...

    (Głos z sali: Nie wszystkie.)

    ...te produkty znajdują się pod czujnym nadzorem instytutu w Brukseli w Unii Europejskiej. Są kontrolowane. Tak samo nasze instytuty w Puławach i w Krakowie badają te sprawy. Jestem spokojny...

    (Poseł Anna Paluch: Nikt nie wierzy w to, co pan mówi.)

    Jestem o to spokojny.

 

Panie marszałku, bardzo serdecznie dziękuję. Niektórzy posłowie nigdy nie wyprowadzą mnie z równowagi, ponieważ się na tym nie znają.

    Chciałbym państwu powiedzieć, że głęboko wierzę w to, że państwo to zrozumiecie i dla dobra polskiego konsumenta, polskiego przemysłu zagłosujecie za tą zmianą. Dziękuję bardzo.

 

ani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani marszałek, bardzo serdecznie dziękuję za cierpliwość w stosunku do mojej osoby.

    (Poseł Zbigniew Dolata: Ojej.)

    Spróbuję odpowiedzieć na kilka pytań. Jeżeli komuś nie odpowiem, to bardzo serdecznie przepraszam. (Posłowie Prawa i Sprawiedliwości chodzą po sali i rozmawiają.)

    Część odpowiedzi na pewno udzielił...

 

..pan minister, za co też bardzo serdecznie, panie ministrze, dziękuję.

    Zacznę jakby od tyłu, bo pierwsze pytanie - chyba tych posłów nie ma, którzy zadawali pytania tak najbardziej krzykliwie - było o to, skąd się wziął pomysł jakby tej zmiany ustawy, tak naprawdę tego jednego artykułu, art. 65. A więc odpowiem państwu, że tak naprawdę zrodziło się to za sprawą rolników, hodowców zwierząt i przetwórców produktów pochodzenia zwierzęcego. To oni pisali do mnie e-maile, listy: Panie pośle, jeżeli tego nie zmienicie to - przepraszam, używali takich słów - zarżniecie polskie rolnictwo.

    (Poseł Zbigniew Dolata: Ojej, naprawdę.)

    Stąd ta zmiana ustawy.

    Wypowiadał się jeden z posłów, nazwiska specjalnie nie powiem, który naprawdę na niczym się nie zna. Owszem, zakaz uprawy może...Ale nie mówię nazwiska.

 

   Na tym się nie zna. Dobrze.

 

  Mówił o zakazie uprawiania pewnej odmiany kukurydzy, ale nie wie ten poseł, że kraj, o którym mówił, zezwala na używanie tego produktu właśnie do produkcji pasz. Taka jest wiedza tego posła.

    Panie Zbyszku, pan pyta, dlaczego taki czas, a nie inny, czy w ogóle jest sens jakby wydłużania tego.

    Czy nie lepiej zakończyć, panie pośle, panie Zbyszku Dolata?

    (Poseł Zbigniew Dolata: Ale kto to jest?)

    (Poseł Krystyna Pawłowicz: Do kogo pan to mówi? Może to Zbyszek Boniek.)

    I chcę panu odpowiedzieć. Ale pan minister już tutaj powiedział, że jeśli chodzi o badania, które są prowadzone w instytutach, to właśnie potrzeba czasu, żeby dobrze określić wszystkie kwestie związane i z krzyżówkami...

    (Głos z sali: Z czym?)

    ...z krzyżówkami, i z tym, czy faktycznie jest zagrożenie w przypadku soi genetycznie modyfikowanej.

    (Poseł Krystyna Pawłowicz: Pan Zbyszek jest na parkingu.)

    Żałuję też, że nie ma jednego posła, który mówił w imieniu klubu, bo chciałbym mu zadać pytanie. Z tego, co wiem - kiedyś żeśmy rozmawiali - prowadzi hodowlę zwierząt. Chciałbym go zapytać, czym karmi swoje zwierzęta. Chyba używa tych samych komponentów, dostępnych dla wszystkich.

    (Poseł Krystyna Pawłowicz: Suchym chlebem.)

    I to jest ta sprawa, że niestety słyszę troszeczkę obłudy w wypowiedziach niektórych posłów opozycyjnych, tak naprawdę z prawej strony.

    Pani Ania Paluch, pani poseł Anna Paluch pytała, gdzie są zbierane dane. Już odpowiadam pani poseł, której zresztą też nie ma. Zadała pytanie i uciekła.

    (Poseł Jolanta Szczypińska: Nikt nie ucieka.)

    (Poseł Krystyna Pawłowicz: Wyszła.)

    Na szczeblu Unii Europejskiej opinie w sprawie bezpieczeństwa produktów GMO opracowuje Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności. Tam jest wpisane...

    (Poseł Marek Matuszewski: Ale pytała też o Brukselę.)

    ...że jeżeli pasze uznane są za bezpieczne, zostają wpisane do wspólnego rejestru zmodyfikowanej żywności i pasz prowadzonego przez Komisję Europejską oraz dopuszczone do wprowadzenia do obrotu w państwach członkowskich Unii Europejskiej.

    (Poseł Marek Matuszewski: No i koniec.)

    Odpowiedź dla pani poseł Marii Nowak. Tak, prowadzone są badania od roku 2008. Decyzją urzędu, decyzją Rady Ministrów nr 306/2007 z 20 grudnia 2007 r. te badania są prowadzone nad paszami genetycznie modyfikowanymi.

    (Poseł Krystyna Pawłowicz: Pytanie nie było do pana, tylko do ministra.)

    Wiele wypowiedzi dotyczyło tak naprawdę nasiennictwa, a nie dzisiejszej merytorycznej zmiany, która jest naprawdę bardzo potrzebna polskiemu rolnictwu i polskim konsumentom. Dlatego jeszcze raz zwracam się do wszystkich parlamentarzystów o poparcie tej zmiany. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

 

   Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Do wypowiedzi pana ministra Sawickiego nie mam co dodawać, została udzielona odpowiedź na to, co rząd zrobił przez te 4 lata - za co bardzo serdecznie dziękuję - jak również zostało powiedziane, że ta zmiana ustawy jest potrzebna, ponieważ daje czas na to, aby przebadać dokładnie wszystko, co jest związane z paszami genetycznie modyfikowanymi. Badania odbywają się w instytutach w Krakowie i w Puławach. Zatem, panie pośle, ten 4-letni okres jest potrzebny, żeby faktycznie wszystko dobrze przebadać, a rolnicy, hodowcy bardzo mnie prosili, aby taką zmianę wprowadzić.

    (Głosy z sali: Fundusze.)

    Dlatego że w to interesie ich i tak naprawdę naszym, konsumentów leży to, żeby polska żywność była konkurencyjna i żeby Polacy kupowali polską dobrą żywność. (Oklaski)

 

 Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Ja chciałbym podziękować za tę dyskusję i wszystkie uwagi do tej ustawy. Natomiast szanowni państwo, nie oszukujmy się. Jeżeli polski rolnik ma mieć możliwość korzystania z finansowania, możliwość bycia konkurencyjnym na rynkach europejskich i światowych, to szanowni państwo, nie oszukujmy. Głosujmy za przyjęciem tego projektu ustawy. O to was bardzo proszę.

    Natomiast do pana posła pana Jana Krzysztofa Ardanowskiego, który był wiceministrem, mam wielką prośbę. Panie pośle, proszę w takim razie doradzić polskim rolnikom, czym mają karmić zwierzęta z polskich hodowli, jeżeli mają być konkurencyjni. Jest pan osobą z dużym doświadczeniem, może udzieli nam pan porady, jakie zwierzęta czym należy karmić, żeby być konkurencyjnym na rynku w Polsce, na rynku europejskim i światowym.

    Szanowni Państwo! Mówię to w imieniu konsumentów, czyli nas wszystkich. Jeżeli nie wprowadzimy do projektu ustawy tej zmiany, to nasza żywność będzie niekonkurencyjna i będziemy sprowadzać konkurencyjną żywność z Zachodu, a tego chyba wszyscy nie chcemy. Dziękuję bardzo.

 

 

 

 

 

 

 

 

Strona główna Drukuj dokument
Artur Dunin - poseł na Sejm RP